Od zarania dziejów człowiek malował obrazy. Najpierw w jaskiniach uwieczniał to co widział, co przeżywał. Zdarzenia, które budziły jego zachwyt lub przerażenie. Rytuały codzienności i świętowania. W niektórych zakątkach świata odnaleźć można na ścianach skalnych podobizny przypominające przybyszów z kosmosu. Prace te datuje się na tysiące lat p.n.e. We wnętrzach piramidy Cheopsa w Gizie, ukazywano codzienne rytuały, przeważnie życie i śmierć Faraona lub sceny z udziałem Bogów.

bosek-1

W peruwiańskim Nazca tworzono obrazy za pomocą kamieni, rozsuwając je, grawerując linie i rysunki widoczne z odpowiedniej perspektywy. Egipcjanie umieszczali malowidła we wnętrzach. Indianie ukazywali swoje prace na dużych przestrzeniach, dając im wolność.
Sztuka wizualna i jej przekaz ewoluowały w historii świata. Forma i nośnik obrazu zmieniały się na przestrzeni tysiącleci, zależnie od kontynentu, kultury i czasu. Nastała era optyki i chemii .Czas rozkwitu różnorodnych technologii.

W jakim momencie poczęła się fotografia? Kiedy powstała pierwsza camera obscura? Istnieje teoria, że jej pomysłodawcą był Arystoteles. Odkrył ją, gdy obserwował zaćmienie Słońca między liśćmi. Pierwsze jej użycie jako modelu, datujemy się na rok 1500 naszej ery. W latach 1887/1889 wynaleziona została błona zwojowa i tak to się zaczęło.

Rozkwit fotografii w poprzednim stuleciu zaowocował nie tylko pogonią technologiczną. Któż nie pamięta Rolleiflex, Pentacon/Practica, Minolta, Zenith?
Kto dziś wie jak wyglądał polski, plastikowy AMI?

Historia obrazu rzuca światło na kondycję współczesnej fotografii. Idąc tym tropem twierdzenie, że to nie aparat robi zdjęcia, a człowiek nabiera zupełnie nowego znaczenia. Nie sposób pominąć nazwisk prekursorów, które jak kamienie milowe wyznaczają trakt w historii fotograficznej rewolucji: Henri Cartier-Bresson (ur. 1908) – teoria „decydującego momentu”; Bruce Gilden (ur. 1946) – dynamiczna forma fotografii ulicznej; Martha Cooper (ur. 1940) – nowojorska żurnalistka, prekursorka graffiti i fotografii metra; Vivian Dorothea Maier (ur. 1926) nowojorska niania, której zdjęcia zyskały rozgłos dopiero pośmiertnie. Parafrazując słowa Mikołaja Reja (XV.w.) ,możemy z dumą powiedzieć:„ Polacy, nie gęsi, swoich mistrzów mają”. Wielkie nazwiska, będące inspiracją dla młodego pokolenia. Wspaniałe fotografie, wyznaczające styl i spojrzenie na otaczającą rzeczywistość: Tadeusz Rolke, Chris Niedenthal, Tomasz Sikora.

bosek-5

Co łączy dawnych i obecnych mistrzów? Odpowiedź jest jedna- fotografia czarno-biała. Znów wraca do łask. W zalewie barwnych ulicznych neonów i wszechogarniającej tandety znów przekonuje i zyskuje nowych entuzjastów. Pozostawia miejsca na interpretację i niedopowiedzenia. Prostota zachwyca w czarno– białym obrazie. Na tym nie koniec. Coraz częściej sięgamy po stare aparaty analogowe, podobnie jak w muzyce chcemy usłyszeć autentyczny dźwięk winylowego krążka. Nadszedł XXI wiek. Magia internetu, różnorodność dostosowanych do wielu potrzeb nośników pamięci. Każdego dnia pojawiają się nowe technologie. To czas rozwoju mediów społecznościowych, niezliczonych forów dyskusyjnych, portali tematycznych, w tym fotograficznych. Codziennością stały się różnorodne publikacje. Umieszcza się w sieci miliony nowych, ubarwionych i opracowanych fotografii dziennie.

Jak w tym wszystkim dostrzec geniusz, cud, odkrycie? Jak nie przegapić zdjęcia, które zmieni świat fotografii? Era cyfrowa spowodowała, że ilość i łatwość fotografowania zabiła jej jakość. Zdjęcie żyje kilkanaście godzin i umiera przytłoczone kolejnym tysiącem innych, artystycznych, bardziej lub mniej realnych wizji. Zdjęcie, a wino… Każde z nich musi odleżeć, nabrać „mocy” i smaku. Publikowanie zdjęć natychmiast, na świeżo, niekiedy sprawia, że na drugi dzień nasz kadr nie zachwyca do takiego stopnia, że chcemy do niego powracać. Najlepsze prace moim zdaniem pochodzą z szuflady. Po kilku latach mają już swoją historię i tożsamość. Wówczas możemy je czytać, smakować wciąż od nowa…