Filtry pryzmatyczne wykorzystane w wolnym czasie jako próba możliwości samego siebie, cierpliwości i kreatywnego myślenia mogą być naprawdę rozwijającym narzędziem, w szczególności dla osób poszukujących nowych spojrzeń na świat, ciekawszych kadrów, lepszych ujęć. Szkła, które na pierwszy rzut oka po prostu rozszczepiają widziany obraz na kilka jednakowych w rzeczywistości dają wiele opcji kadrowania w taki sposób, by wprowadzić na fotografii trochę bałaganu, czasem nawet chaosu jednocześnie skupiając uwagę tylko na jednym, najważniejszym elemencie całej układanki.

Taką też taktykę tworzenia fotografii obrałem sobie układając luźny projekt o roboczej nazwie Źrenice, sklejony jak na razie z kilku zdjęć, które dały początek niesamowicie wciągającej przygodzie z badaniem, obserwowaniem obrazu.

Canon 600D; 50 mm f2.8 1/200 ISO200

Canon 600D; 50 mm
f2.8 1/200 ISO200

Poszukiwania.

A wszystko zaczęło się tak naprawdę od tego zdjęcia, które wykonałem podczas krótkiego spaceru w parku z założonym filtrem, który pożyczyłem od znajomej. Byłem ciekaw jak to działa, do czego można to wykorzystać i w momencie zapisywania tej fotografii tak naprawdę jeszcze nie do końca wiedziałem co z tego wyjdzie i czy w ogóle coś wyjdzie.

Zacząłem poszukiwać. Nagle obracanie pierścieniem filtra stało się czymś więcej niż tylko skojarzeniami związanymi z wpatrywaniem się w kalejdoskop. Próbowałem łapać elementy, struktury, które odbite razy kilka nabierały nowego znaczenia. Przynajmniej dla mnie.

Canon 600D; 50 mm f2.8 1/500 ISO200

Canon 600D; 50 mm
f2.8 1/500 ISO200

Elementy rozszczepiane szybko stały się w tym wszystkim czymś w rodzaju odwarstwionych części obrazu, które celowo zostały jeszcze raz wrzucone na obraz, by podkreślić ich cechy. Nie zawsze to co się za nimi ukrywa jest jasne i przejrzyste. Nie na każdym jest jednoznacznie ukazane to, co ukazane być powinno. To pewna zagadka, większe pole do samodzielnej interpretacji, aczkolwiek nie na tyle rozległe, żeby całkowicie minęło się z założeniami autora.

Canon 600D; 50 mm f2.8 1/200 ISO200

Canon 600D; 50 mm
f2.8 1/200 ISO200

Źrenice powstały w większości podczas Dnia Zadusznego. To kolejny dobry motyw (jakkolwiek to brzmi) do tego aby postawić przed sobą kolejne, dodatkowe zadanie: skupić się na jakimś temacie.

Religia i jej symbolika były tu chyba dość oczywistym jak na początki wyborem dającym dość dużą swobodę poruszania się po całości obrazu. To była, (choć znów dziwnie to zabrzmi) ciekawa i miła odskocznia od typowych, wielokrotnie powielanych już zdjęć z długim czasem naświetlania skierowanych na rozżarzone koksowniki, powodzie zniczy i płomienie świec.

Zamiast tego przed naszymi oczami wyrasta obraz niejednoznaczny, pozwalający wynieść coś więcej niż tylko klimat smutku i przemijania. Być może nadzieję, chęć przeżycia czegoś jeszcze, przed samym końcem.

Z każdej fotografii wyłania się pewna myśl, nakierowująca nas na dalszy tok rozumowania. Tworzymy historie, dopowiadamy resztę do tego co widzimy, odkrywając, że tak naprawdę prawie każdy scenariusz może być trafiony. Cokolwiek wstawisz jako brakujący element sensu, może pasować. Dość surrealistyczna, ale ciekawa forma interakcji ze sztuką, nawet taką w pewnym sensie przypadkową.

Canon 600D; 50 mm f2.8 1/160 ISO200

Canon 600D; 50 mm
f2.8 1/160 ISO200

Forma dla każdego.

Ceny filtrów rozszczepiających nie są dziś przesadnie wygórowane zważywszy na to, co można z nich wycisnąć i ile nauczyć bez względu na to jak długo interesujemy się fotografią. Obrazy zrobione z ich wykorzystaniem nie będą arcydziełem estetycznym na skalę światową, to fakt – ale patrząc na nie zdecydowanie można powiedzieć, że działają. Działają na myślenie, wyobraźnię, nasze wewnętrzne emocje i poczucie tego, co chcemy robić dalej. W życiu, w fotografii, we wszystkim.

Patrząc na to z perspektywy czasu bardzo tęsknię za tymi szkłami i chyba wkrótce znów skorzystam z tego rodzaju rozrywki fotograficznej (bo tak chyba należy traktować tego typu efekty w obrazie). Szczerze polecam każdemu kto szuka kadru, uczy się go, lubi poznawać nowe rzeczy i grzebać w czeluściach fotograficznych ciekawostek.

Jak podejść do tematu?

  • Zaopatrz się w filtr, który bezproblemowo dostaniesz w internecie już od ok. 40-60zł
  • Jeśli możesz kup filtr pod obiektyw 50mm, który oferuje szerokie przysłony potrzebne przy rozszczepiających nakładkach – pamiętaj, przy wąskiej dziurze będą widoczne krawędzie pryzmatycznego szkła.
  • Fotografuj wszystko, co rozszczepione zyskuje na nowym znaczeniu.
  • Z otrzymanych RAWów kadruj obrazy tak, aby odcinać z fotografii elementy powtórzone zbyt często. W szczególności ludzi i obiekty zajmujące spory obszar na fotografii.