Japońskie słowo Yūgen (幽玄) oznacza niewyjaśnialne, głębokie doświadczanie rzeczywistości, jak i pewnego rodzaju tajemniczość, nie dającą się wyrazić słowami. Uchwycić je można jedynie za pomocą działań artystycznych, które przenikają w najgłębszą warstwę uczuć i świadomości. 1

gwiazda-002

Fotografia idealnie wpisuje się w archetypiczne znaczenie yūgen, która potrafi zarejestrować melancholijny aspekt rzeczywistości związany z przemijaniem, ulotnością i wpisaną w ludzkie życie stratą.

gwiazda-001

Paweł Gwiaździński stara się za pomocą obiektywu zapisywać to, co krótkotrwałe, pozornie nieistotne, ale dla niego-wizualnie zachwycające. Jego fotografia opiera się w głównej mierze na bezpretensjonalnej prostocie kadru. W niewymuszony, naturalny sposób rejestruje to, co wydaje się być niedostrzegalne pod stertą liści czy warstwą kurzu, co sprawia, że działania Gwiaździńskiego zyskują szczególny wymiar wizualnej estetyzacji.

gwiazda-003

Jego zdjęcia są łagodne, delikatne i subtelne, mieszczące się gdzieś pomiędzy kontemplacją a uświadomioną sztuką. Leniwe przechadzki po lesie kończą się w jego przypadku wizualną wiwisekcją otaczającej przyrody, przyjmującej na zdjęciach artysty symboliczne znaczenie. Drgające na wietrze źdźbło trawy, krople rosy zastygłe w pajęczej sieci, porośnięte mchem kamienie – wszystko to staje się elementem czujnej obserwacji zmian stanów skupienia natury – od jej soczystej żywotności, aż po bezwładną martwotę, oznaczającą w tym przypadku dialektykę istnienia. Gwiaździński odcina się od łatwych przyzwyczajeń patrzenia. Artysta za pomocą aparatu konsumuje ulotną chwilę, jej oczywistą niejednoznaczność, która wymyka się werbalnemu opisowi. Rozedrgane, czułe kadry snują poetycką narrację o przeszłości, o tajemnicy nieuchronnej śmierci, która obecna jest niemal w każdym kadrze artysty. To także równoczesna kontemplacja prowincjonalnego krajobrazu, szumu drzew i słońca rozgrzewającego powietrze.

gwiazda-004

W zupełnie innym tonie utrzymane są miejskie fotografie Gwiaździńskiego, dla którego wizualną przyjemność stanowi przebywanie w ciągłym ruchu, zatracanie się w nim, falowanie, drganie, łapanie tego, co nieuchwytne i rozwiane w głośnej, urbanistycznej rzeczywistości. Rejestruje rosnące nieustannie w miejskiej przestrzeni budynki odbite w zwierciadle deszczowej wody, obserwuje pustkę i alienujący styl życia mieszkańców, ich permanentny niedowład emocjonalny i zagubienie. Nie idąc na wizualną łatwiznę, rejestruje mikromomenty, rozpływające się błyskawicznie w miejskim chaosie, który nie pozwala ani na chwilę się zatrzymać.

gwiazda-005

Albert Einstein twierdził, że najpiękniejsze, co możemy przeżyć, to tajemnica, która stanowi podstawowe uczucie stojące u kolebki prawdziwej sztuki i nauki. Gwiaździńskiemu w swojej fotografii udaje się uchwycić tajemne misterium rzeczywistości, moment, w którym następuje pozornie niewidoczna zmiana, która porządkuje na nowo teraźniejszość. Artysta, za pomocą swoich minimalistycznych w formie zdjęć, opisuje to co niewyrażalne, to, co zawsze może pozostać tylko na czubku języka.

gwiazda-006

[1] K. Wilkoszewska, Estetyka japońska. Antologia, Kraków 2001, s. 68.