Czym jest street photography? Co to właściwie za dziedzina fotografii? Tytuł tego artykułu oczywiście ma prowokować Was, czytelników i być może pasjonatów fotografii do zastanowienia się, czym jest w istocie fotografia uliczna. Chyba nie muszę pisać, że zdjęcia, które dziś uznalibyśmy za street photography istnieją i są dobrze znane już od poprzedniego wieku. Nikt jednak, przynajmniej w polskiej literaturze nie odważył się jeszcze porządnie jej zdefiniować. I po części się nie dziwię, bo zadanie nie jest łatwe. Jak bywa to często w sztuce, prawie wszystkie dziedziny fotografii jako takiej, przenikają się nawzajem. Trudno więc umieścić fotografię uliczną w jednej, jasno określonej i skonteneryzowanej ramie. Moim zdaniem, byłoby to wręcz błędem! Jest bowiem tak, że z jednej strony można uznać za jej korzeń pewną „szczerość” w ujęciach – są one spontaniczne i przez to prawdziwe. Z tego samego powodu jednak można powiedzieć, że przypadek (bądź chwila) nigdy wcześniej nie decydowały o tym, jak mówił Cartier-Bresson – znaczącym momencie w kadrze. Dlatego też, fotografia uliczna może stać się swego rodzaju trikiem wizualnym, niekoniecznie opowiadającym o rzeczywistości, ale bawiącym się nią.

street-zkedziora-1

© Sagi Kortler

Street photography tylko na ulicy?

Odwołując się jednak do tytułu tego artykułu – czy fotografia uliczna ma prawo bytu tylko na ulicy? Oczywiście, że nie. Posiłkując się do anglojęzycznymi definicjami napotkanymi w internecie, jak chociażby wikipedią (której definicja jest nawet całkiem dobra) można uznać, że ulica jest pewnym odwołaniem – którym mówi po prostu o miejscach publicznych, a nawet nie tylko. Aleksandra Lubińska pisze wręcz, że tu nie chodzi o miejsce wykonania zdjęcia, ale o sposób w jaki zostało ono zrobione – bezszelestnie, w ukryciu. To z kolei pociąga za sobą masę etycznych problemów fotografa, których nie chciałabym w tym artykule na razie rozstrzygać. Pozostając jednak problemie w niedookreślenia streetu, warto przywołać w tym miejscu kilka ważnych (choć może mniej znanych), moim zdaniem trafnie opisujących idee fotografii ulicznej, cytatów.

Autorem pierwszego z nich, jest Paul Strand, fotograf – pionier. Między innymi za jego przyczyną fotografia została uznana czymś więcej niż tylko techniczną dokumentacją rzeczywistości. Powiedział on:

No matter what lens you use, no matter what the speed of the film is, no matter how you develop it, no matter how you print it, you cannot say more than you see.

Walker Evans, amerykański foto-dokumentalista (znany najbardziej z serii zdjęć ukazujących sytuację farmerów na południu Stanów Zjednoczonych w latach 30stych ubiegłego wieku) powiedział:

Stare. It is the way to educate your eye, and more. Stare, pry, listen, eavesdrop. Die knowing something. You are not here long.

Cytatów takich jest oczywiście na pęczki, ale moim celem nie jest tutaj jedynie cytowanie.
Nie chciałabym również, mówić ostatecznie czym jest street photography, bo to właśnie fakt, iż każdy inaczej ją pojmuje i odbiera sprawia, że jest tak niesamowita.

Social media a street photography

Żyjemy w czasach, w których internet odgrywa ważną rolę. Taką również pełni w świecie współczesnej fotografii. Bieżące social media są z pewnością kopalnią inspiracji a także wiedzy na temat nowych trendów w sztuce wizualnej. Istnieje mnóstwo portali fotograficznych jak chociażby mocno popularny obecnie Instagram (mówię tutaj oczywiście o użytkownikach, publikujących swoje uliczne zdjęcia, zwłaszcza teraz, gdy portal ten przestał być „kwadratowy”) – jak również inne. Wśród tych wszystkich stron, na szczególną uwagę zasługiwać może pewna grupa na facebooku, zrzeszająca ogół tych, którzy zostali „połknięci przez ulicę” – mowa tu oczywiście o grupie Street Dogs of Poland [https://www.facebook.com/groups/185448788331858]. Dlaczego? Jedną, bardzo ważną rzeczą, która odróżnia ją od pozostałych witryn jest jej świeżość. Codziennie dodawane są tutaj nowe zdjęcia, a każdy kto chce takowe dodać, ma jedną taką możliwość dziennie. Fenomen ten polega więc tutaj głównie na tym, iż możliwość zaprezentowania się ma praktycznie każdy. To oczywiście tylko jeden przykład a takich jest więcej.

© Ed Peters

© Ed Peters

Kończąc chciałabym jedynie dodać, że tekst ten, nie obejmuję całości tematu a jest jedynie przyczynkiem do głębszej i być może bardziej merytorycznej niż moja, refleksji.

Źródła:
Aleksandra Lubińska: Street photography. Wprowadzenie i naiwna próba definicji
Andrew Sweigart: What is street photography – Andrew’s personal definition
Wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/Street_photography