Ile osób, tyle sposobów na przechowywanie i katalogowanie filmów. Część osób wysuszony film zwija i wkłada do pojemnika, dużo osób filmy po wywołaniu tnie w odcinki po 6 klatek (filmy małoobrazkowe), czy po 4,3,2 klatki (kolejno: 6×4.5, 6×6, 6x9cm) i przechowuje tak przygotowany film w specjalnych koszulkach. Później pojawia się problem opisu filmów.

W tym artykule przedstawię swój sposób na radzenie sobie z bałaganem.

Po wysuszeniu filmu, tnę go w odcinki po 6 klatek i zawijam w papier (coś na kształt koperty). Filmy w takich kopertach przechowuję w drewnianej kasetce. Do pewnego czasu filmy przechowywałem w pergaminowych koszulkach, ale ten sposób był dla mnie niewygodny.

Jeżeli chodzi o negatywy średnioformatowe, to ja tnę je po 4,3,2 klatki w zależności od formatu i przechowuję tak, jak negatywy małoobrazkowe. Można je także przechowywać w koszulkach.

Roman Burzyński w książce „Zaczynam dobrze fotografować” proponuje przechowywanie rozwiniętej taśm średnioformatowych w długich pudełkach, przekładając je gładkim papierem.

archiwizacja1

Najgorszym sposobem na przechowywanie filmów jest zwijanie ich w rulon i wkładanie do pojemnika – podczas zwijania łatwo o zarysowanie, a przeglądanie taśmy pod światło przewijając ją z jednej dłoni do drugiej sprzyja powstawaniu na niej tłustych plam i odcisków palców.

Kopertę opisuję kolejnym numerem, datą powstania negatywu (miesiąc i rok, sporadycznie z uwzględnieniem dnia) i skróconym opisem. Negatywy małoobrazkowe na czerwono, średnioformatowe na niebiesko, a inne formaty na czarno.

Negatyw skanuję i zapisuję w katalogu „zdjęcia” z takim samym opisem, jak na kopercie. Od tego momentu wyjmuję go tylko wtedy, kiedy chcę zrobić odbitki lub zeskanować niektóre ujęcia w wyższej rozdzielczości.

Później dane o negatywie wprowadzam do tabeli przygotowanej w Excelu. Do arkusza wprowadzam:

  • numer filmu (taki, jak na kopercie)
  • datę powstania filmu
  • opis skrócony – czyli opis typu „wakacje 2013”, „spacer na Wzgórzu Zamkowym”
  • motywy – czyli wszystko to, co można znaleźć na poszczególnych klatkach,
    np. „Cieszyn Rynek”, „widok na Czechy”, „portret Anny” – jeżeli cała rolka zawiera jeden motyw, to zazwyczaj pola „opis skrócony” i „motywy” są jednakowe
  • dane techniczne – aparat, obiektyw, film, sposób wywoływania (jeżeli był inny, niż zwykle)
  • uwagi – ogólnie wszystko, od informacji o pożyczonym aparacie, przez informacje o poszczególnych klatkach (np. powiększyć #15), po informacje o zaświetlonej końcówce filmu

Dzięki takiemu zabiegowi znalezienie pożądanego motywu jest bardzo proste i szybkie, a przy tym unikamy zbędnego wyjmowania, czy rozwijania filmów, które mogą się przy tym zarysować.

Najwięcej problemu sprawiło mi ułożenie chronologicznie i opisanie w tabeli wszystkich filmów, które zrobiłem, zanim zacząłem je katalogować. Teraz robię to odruchowo po każdym wywoływaniu.

A Ty jak radzisz sobie z przechowywaniem klisz?

cover fot. Aftab Uzzaman (Creative Commons)