Czy jest możliwe zarejestrowanie śladów pozornej wędrówki słońca po nieboskłonie? Czy możliwe jest wielodniowe naświetlanie zdjęcia? Tak – technika, która to umożliwia nazywa się solarigrafią i to jej poświęcony będzie ten artykuł.

Solarigrafie wykonuje się na fotograficznych papierach światłoczułych, które naświetla się wielokrotnie, zbyt długo, a następnie nie wywołuje (wywołanie spowodowałoby całkowite zaczernienie obrazu). Naświetlania najczęściej dokonuje się w aparacie otworkowym, naświetlając papier fotograficzny przez dzień, tydzień, miesiąc lub rok. Dzięki temu możemy rejestrować procesy takie, jak ślady słońca.

Technika solarigrafii opiera się na zjawisku samoczynnego ciemnienia papieru fotograficznego pod wpływem światła. Mimo zbliżonej nazwy, solarigrafia nie ma nic wspólnego ze zjawiskami solaryzacji lub pseudo solaryzacji. Najbliżej jest jej do pierwszych eksperymentów Niecephora Niepce’a z fotografią. Zjawisko ciemnienia zachodzi dosyć powoli, a dodatkowo spowalnia go naświetlanie w aparacie otworkowym. Dzięki wszystkim tym niedoskonałościom, można otrzymać efekty odmienne od tych, do których przywykliśmy.

Do wykonywania zdjęć solarigraficznych używa się czarno-białego światłoczułego papieru fotograficznego. Może to być zarówno papier przeterminowany (jak Fotonbrom), świeży (np. Fomaspeed), matowy lub błyszczący. Każdy z nich się nada, każdy da inne efekty. Co ciekawe, mimo stosowania papieru czarno-białego otrzymujemy fotografie w kolorze (oczywiście nie ma mowy o poprawnym odwzorowaniu kolorów – i w tym jest najciekawsza część całej techniki). Naświetlenie można wykonać albo aparatem otworkowym, albo standardowym analogowym aparatem fotograficznym, otwierając nim migawkę na B (bulb).

Aparat otworkowy jest dosyć prosty do wykonania. Potrzebujemy jednie światłoszczelnego pojemnika, kawałka papieru światłoczułego, kawałka cienkiej blaszki (np. z puszki po napojach), igły, czarnej taśmy izolacyjnej. Na kamerę otworkową możemy wykorzystać puszkę (po kawie, ciastkach, napoju), czarny pojemniczek po kliszy oraz wszystkie inne przedmioty wykonane z materiału światłoszczelnego. Dobrze jest wyczernić wnętrze pojemnika by uniknąć odblasków od metalowych ścianek, na przykład używając czarnej matowej farby w sprayu. Otworek wykonujemy w blaszce, którą następnie naklejamy na większy otwór wykonany w pudełku. W tym celu wykorzystujemy igłę krawiecką, możliwie najcieńszą. Blaszkę wystarczy nakłuć czubkiem igły. Grubszą bądź twardszą blaszkę nakłuwamy z jednej strony igłą, po czym pilniczkiem do paznokci albo drobnoziarnistym papierem ściernym zeszlifowujemy powstałą wypukłość. Nakłuwamy z drugiej strony i ponownie zeszlifowujemy. Powstałą dziurkę możemy powiększyć igłą o znanej średnicy. Znakomicie do tego celu nadają się igły insulinowe (o średnicy 0.25 mm i 0.3 mm, można je nabyć w aptece). Ważne jest, by otworek miał równą krawędź i wykonany był w jak najcieńszej blaszce. Optymalną średnicę otworka można wyliczyć korzystając z dostępnych w internecie kalkulatorów (np. darmowy program PinholeDesigner). Przycięty do odpowiedniego wymiaru papier fotograficzny wkładamy do aparatu i uszczelniamy go. Kawałkiem taśmy izolacyjnej zaklejamy także blaszkę z otworkiem (taśma posłuży za migawkę).

Z kilkoma aparatami możemy wyruszyć w plener i rozwiesić je na słupach, płotach, drzewach, latarniach, balustradach, poręczach, budynkach – gdzie tylko nam się uda. Radzę zachowywać przy tym jednak zdrowy rozsądek. Po zamocowaniu aparatu odklejamy taśmę, którą przykleiliśmy w roli migawki i zostawiamy tak przygotowany aparat na pewien czas. Może to być dzień, a nawet rok.

Po tym czasie aparat należy ponownie zabezpieczyć, zdjąć i przy niezbyt jasnym świetle otworzyć wyjmując papier fotograficzny z zarejestrowanym obrazem. Papier nadal jest czuły na światło, więc należy go możliwie szybko zreprodukować – zrobić mu zdjęcie aparatem cyfrowym, lub zeskanować. Naświetlony papier zaleca się przechowywać w zabezpieczonym od światła pojemniku, żeby nie ulegał on dalej naświetleniu. Papier można także utrwalić w roztworze utrwalacza fotograficznego (traci się wtedy kolory). Papieru NIE wywołujemy!

Cyfrową kopię obrazu obrabiamy w programie graficznym – odwracamy kolory i modyfikujemy obraz zgodnie z własną wizją.

Dla wszystkich zainteresowanych techniką solarigrafii powstała strona www.solarigrafia.pl

Tamtejsza społeczność co roku wydaje kalendarze z najciekawszymi zdjęciami roku, można tam zadawać pytania związane z techniką, znajduje się tam też znaczna ilość poradników.

cover: Boris Pophristov