We Wrocławiu postanowiliśmy pokazać historię mieszkańców i przyjezdnych poprzez książki, które czytają. Akcja #czytamwroclaw to pierwszy w Polsce tego typu projekt. Okazuje się, że książka to nie tylko świetny pretekst do rozmowy, ale i do robienia zdjęć.

pokaz_co_czytasz-raportpelikana

Mam przyjemność zajmować się częścią fotograficzną tego przedsięwzięcia, natomiast moja redakcyjna koleżanka Ula Jagielnicka rozpytuje spotkanych z książkami ludzi i skrupulatnie wszystko notuje.

Inspiracja z Nowego Jorku

Nie ukrywamy, że zainspirowaliśmy się tym, co robią w nowojorskim metrze. Subway Book Review to pomysł Uli Beutter Cohen, którą „uderzył” widok mnóstwa ludzi, którzy czytają papierowe książki w metrze. Postanowiła robić im zdjęcia i publikować z krótką recenzją książki.
Podobnie zorganizowaliśmy to we Wrocławiu z tym, że nie ograniczamy się do środków transportu, ale szukamy czytelników w całym mieście. Na bulwarach, w parkach, nad Odrą, na przystankach, przed uczelniami, na placach zabaw i na osiedlowych skwerkach. Nie zależy nam też na recenzji książki, a raczej na historii czytelnika.

pokaz_co_czytasz-marzyciele-knut hamsun

Okazuje się, że wystarczy zapytać: „Co Pan/Pani czyta?” żeby dowiedzieć się, że ktoś jest w ciąży, planuje nakręcić film, ma kłopoty w pracy, albo bierze udział w maratonie czytelniczym. Po takim wstępie prośba o wykonanie zdjęcia z książką to już czysta przyjemność.

Trochę o fotografii

Kto fotografował ludzi na ulicy, pobierając od nich jednocześnie pisemną zgodę na publikację wizerunku wie, że to nie jest łatwy kawałek chleba. Namówienie na takie zdjęcie graniczy nieraz z cudem, tym bardziej, gdy obserwują to inne osoby np. na przystanku, czy w tramwaju. Ku mojemu zdziwieniu, ale też zadowoleniu, z ludźmi, którzy czytają w miejscach publicznych książki jest łatwiej! Miłośnicy literatury mają zawsze coś do powiedzenia, a książka na zdjęciu to dla nich powód do dumy. Na fotografiach często są naturalnie uśmiechnięci.

pokaz_co_czytasz-pokaz_co_czytasz-jak_zdobyc_przyjaciol_i_zjednac_sobie_ludzie-dale carnegie

Ta fotografia musiała być prosta, bo czasu na zdjęcie jest bardzo mało i nie chodzi przecież o spektakularną formę, bo to czytelnik i książka są najważniejsi. Założyłem, że najlepiej będzie, jeśli wszystkie zdjęcia wykonam w podobnej tonacji i technice, dlatego postawiłem na sprawdzone rozwiązania. Takie efekty gwarantuje fotografia czarno-biała. Do wszystkich zdjęć używam klasycznego obiektywu portretowego: 50 mm. Najczęściej posługuję się też taką samą wartością przysłony- 5,6 f to zapewnia odpowiednią ostrość na postać, ale również rozmyte tło.

Nudna prostota? Nic bardziej mylnego. Każdy fotografowany jest inny, a czym dłużej przyglądam się tym zdjęciom to mam wrażenie, że coraz więcej wiem o tych ludziach. Ostatnio stwierdziłem nawet, że sposób trzymania książki do zdjęcia mówi dużo o czytelniku.

pokaz_co_czytasz-arkadyfiedler-wysparobinsona

Jak wybieramy ludzi? Nie ma reguły nieraz zwabia nas miła aparycja, okładka książki widoczna z daleka, czy chociażby strój. Z tego ostatniego powodu trafiliśmy na ulicy Wrocławia prawdziwą „perełkę”. Namówiliśmy do akcji ciekawie ubranego Azjatę z ogromnymi muchami na płaszczu. Czytał „Blaszany Bębenek” Güntera Grassa. Po krótkiej rozmowie okazało się, że to prawdziwa persona. Filipiński poeta, piosenkarz, kompozytor, pianista i filmowiec – Khavn De La Cruz. Przyjechał do Wrocławia, aby zasiadać w jury 15. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty.

Nigdy nie wiadomo kogo z książką spotkamy następnym razem. To napędza do kolejnych poszukiwań.

Jeśli bywacie we Wrocławiu i kochacie czytać wypatrujcie naszej dwójki i chwalcie się książkami. Możecie też włączyć się do akcji na Facebooku i Instagramie wystarczy pod zdjęciem z książką wpisać hasztag #czytamwroclaw.

Tutaj efekty http://www.wroclaw.pl/czytamwroclaw/