Trzy słowa, które zostały zawarte w tytule mojego artykułu, mogą kojarzyć się w różny sposób. Mowa tutaj jednak o czymś, co w codziennym środowisku jest kompletnie zapomniane – jak większość historii.

Chabowka-Michal_Zbiciak-6

Kolej – bo to ona składała się pierwotnie z metalu, pary oraz ludzi rzecz jasna – od początku swego istnienia znajdowała wielu pasjonatów i znajduje do dzisiaj, inspirując ludzi swoją potęgą, siłą oraz elitarnością. Ostatniego elementu niestety brakuje bardzo w obecnych latach, postęp techniki oraz zmiana mentalności ludzkiej skutecznie „zabiła” wyjątkowość kolei. Są jednak miejsca, gdzie ten pospolity środek transportu odzyskuje swoją magię.

Chabówka, a dokładniej znajdujący się tam skansen kolejowy to miejsce, w którym raz do roku można cofnąć się o dziesiątki lat, w których to kolej wraca do bycia elitarną. W tym miejscu to Ty oddajesz jej hołd, oddajesz hołd ludziom którzy ją tworzą. Zaczynasz czuć szacunek widząc to, jaką potęgą była.

Cała impreza zwana Parowozjadą nie byłaby jednak kompletna bez ludzi. To oni siłą rzeczy są kluczem do sukcesu – zarówno widzowie, jak i obecni tam królowie maszyn parowych. Jadąc tam już trzeci raz, chciałem podjąć się ukazania roli ludzi w tym ważnym dla historii kolei wydarzeniu. Wbrew pozorom, nie są to sami starzy weterani kolei, którzy z sentymentu jeszcze dbają o to, co mieli kiedyś, nad czym pracowali całymi latami. Jest to zbiorowisko osób z pasją, którzy potrafią włożyć całe swoje serce, by odtworzyć dawne lata na kolei. Robią to nie tylko dla siebie, ale i widzów – a tego dnia jest ich ogrom. Ludzie młodzi i starzy, dzieci i ich rodzice, kobiety i mężczyźni. Nie ma tutaj granic. Ludzie odwiedzają to miejsce dla wielu powodów. Ciekawość, sentyment, plener do zdjęć, wiele by wymieniać.

Mówi się, że komercja zabija wszystko. To prawda, jednak w chwili obecnej najmniej dotyka to historię kolei, jest chyba jeszcze zbyt mało znana, zbyt mało rozchwytywana. Komercjalizacja tej kolejowej odysei historycznej ma swoje zalety. Jest to jak najbardziej ilość ludzi, która jest w stanie poznać ją i później roznieść dalej w świat – że gdzieś jest miejsce, w którym czas stoi w miejscu. Możliwość podtrzymania w ludziach świadomości o tym, że bez tego co działo się dziesiątki lat temu, nikt nie pomyślałby chociażby 6-godzinnej podróży z Katowic do Gdańska w luksusowym Pendolino. Nie byłoby tak naprawdę niczego.

Chabowka-Michal_Zbiciak-2

Jednak pomimo tego zjawiska, jak i zapewne gry pieniądza gdzieś za plecami widzów, ludzi stojących za tą imprezą i tak cechuje pełne oddanie, zaangażowanie i profesjonalizm w tym co robią. Tak naprawdę trudne jest to do opisania za pomocą słów jak i fotografii, nie da się niestety przesłać magii. Kolej jest tak specyficzna, że trzeba to poczuć, po prostu, gdzieś w sercu. Fotografie, którymi starałem się zobrazować każdy element ludzkiego wkładu w to ogromne przedsięwzięcie. Z radością w sercu patrzy się na ludzi, którzy potrafią jeszcze w tym świecie zrobić coś nie dla pieniędzy, a dla samych siebie i innych z pasją. By czuć się spełnionym, móc czuć dumę z tego, co osiągnęli. Tego brakuje powoli w dzisiejszym świecie. Zacznijmy więc doceniać miejsca, które są jeszcze ostoją oddania się pasji – w tym przypadku kolei.

Chabowka-Michal_Zbiciak-1