O tym jaki wywoływacz zastosować i jak go użyć można znaleźć wiele informacji na różnych stronach internetowych czy w kartach produktów dostarczanych przez producentów.
Jednak niewiele pisze się o wywoływaczu jako mieszaninie różnych substancji, które w skomplikowany sposób przyczyniają się do tworzenia obrazu na kawałku taśmy celuloidowej zwiniętej w naszym aparacie. Chciałbym w miarę przystępny sposób krótko jak tylko się da opisać podstawowy skład wywoływaczy negatywowych.

Wywoływacze drobnoziarniste i mit z nimi związany.

Mit głosi, że to rodzaj substancji czynnej zawartej w wywoływaczu determinuje wielkość ziarna uzyskanego na negatywie. W rzeczywistości substancja czynna ma bardzo niewielki wpływ na wielkość ziarna, nie jest jednak bez znaczenia. Od rodzaju substancji czynnej zależy czas wywoływania filmu i kontrastowość obrazu. Natomiast za wielkość ziarna odpowiedzialny jest siarczyn sodu. Ta substancja ma jeszcze inne bardzo ważne zadanie – konserwuje wywoływacz czyli zapobiega szybkiemu utlenieniu się substancji czynnej. Siarczyn sodu rozpuszcza kryształki halogenku srebra zawarte w emulsji światłoczułej. Im dłużej na nie działa tym bardziej je rozpuści. Tu docieramy do korelacji siarczynu sodu z substancją czynną. Aby siarczyn sodu miał odpowiednio dużo czasu żeby rozpuścić halogenki do takiego stopnia, że uznamy film za wywołany drobnoziarniście substancja czynna musi stosunkowo wolno działać, aby w tym czasie nie przewołać filmu. Dodatkowo zmniejsza się ilość alkalii czyli substancji przyśpieszających wywoływanie. Substancją wolno pracującą jest metol. Z tego względu wywoływacze drobnoziarniste najczęściej zawierają metol lub mieszaninę metolu i hydrochinonu. Chciałbym zaznaczyć, że to co nazywamy ziarnem, te pojedyncze kropki, które widzimy na powiększonej odbitce nie są pojedynczymi kryształkami zawartymi w emulsji. Są to całe grupy kryształków. Tendencja kryształów do łączenia się w większe grupy jest rzeczą nieuniknioną.

Ogromną rolę na wielkość ziarna, znacznie większą niż rodzaj wywoływacza ma rodzaj emulsji fotograficznej. Nie da się wywołać wszystkich dostępnych na rynku filmów drobnoziarniście. Zawsze mamy wpływ na wygląd ziarna, ale jest sprawą niemal pewną, że film o czułości ISO 400 będzie charakteryzował się większym ziarnem niż film o czułości ISO 50. O tym dlaczego tak jest postaram się napisać w artykule o emulsjach fotograficznych.

Stopień przewołania filmu również odgrywa ogromną rolę w formowaniu ziarna. Im bardziej przewołany jest film, tym większe ziarno powstaje. Niestety niedowołanie filmu nie wpływa w znaczący sposób na zmniejszenie ziarna, a czasem również przyczynia się do jego zwiększenia.

Oprócz substancji czynnej i substancji konserwującej wywoływacze w swoim składzie zawierają również substancję zapobiegającą zadymieniu. Rzeczą oczywistą jest, że naświetlone halogenki srebra zawarte w emulsji w jakiś sposób różnią się od tych nienaświetlonych. Te naświetlone wywołają się i w ich miejscu na negatywie pojawi się zaczernienie, a te nienaświetlone się nie wywołają i pojawi się przezroczyste miejsce na negatywie. Niestety pewna ilość nienaświetlonych kryształków również ma ochotę się wywołać tworząc „mgłę” na negatywie, zwaną zadymieniem. Aby zredukować do minimum efekt wywoływania nienaświetlonych kryształków stosuje odpowiednią substancję na przykład bromek potasowy. Przeterminowane błony negatywowe zazwyczaj cechują się zwiększonym zadymieniem więc w celu ich prawidłowego wywołania dodaje się do fabrycznego wywoływacza dodatkową ilość bromku potasowego. Należy jednak uważać aby tej ilości nie przedawkować, ponieważ może zostać zahamowany proces wywoływania kryształków zarówno nienaświetlonych jak i naświetlonych. Bromek potasu odmierzany jest w wywoływaczu w dziesiątych częściach miligrama.

Alkalia to substancje, które przyśpieszają działanie substancji czynnej, oraz zwiększają zasadowość wywoływacza. Taką substancją jest łatwo dostępny boraks. Niektóre substancje czynne nie zadziałają bez alkalii, bez nich może działać jedynie amidol i metol, co jak wcześniej opisałem wykorzystywane jest w wywoływaczach drobnoziarnistych.

W oferowanych na rynku wywoływaczach znajdują się jeszcze inne substancje, które chronią wywoływacz w proszku przed zbrylaniem oraz substancje buforujące, które powodują, że „siła” wywoływacza jest niezmienne przez cały okres przechowywania.

cover: tim_d CC @Flickr