Chyba nie ma takiej osoby, która kochałaby fotografię uliczną, nie znając zdjęć Helen Levitt. Amerykańska fotografka urodzona 31 sierpnia 1913 na Brooklynie w Nowym Jorku zasłynęła głównie jako uliczny dokumentalista. Zainspirowana pracami Cartier-Bresson’a, Walkera Evansa, dorzucając swoją wrażliwość i spojrzenie pozyskała dla swojej twórczości to co najlepsze.

Pamiętajmy, że fotografia uliczna to dokument, dowód na istnienie wydarzeń i ludzi. Ta bardzo popularna dziedzina fotografii będąca najcenniejszym, bezpośrednim raportem o życiu i tym głównie zajmowała się Helen.

Ogromna wrażliwość to jedna z najważniejszych cech człowieka, który patrzy przez obiektyw z bliska, na to co go otacza. To widać w pracach kobiety, która była związana z fotografią przez niemal 70 lat. W latach 1935 – 1948 uwieczniała przede wszystkim biedniejsze dzielnice miasta jak Harlem czy Lower East Side. Ten cykl zdjęć zebranych w książkach „ A Way of Seeing” oraz „In the Street: Chalk Drawings and Messages, New York City„ chyba najbardziej uświadamia jak ważne jest to, co robi fotograf na ulicy, kim jest ten człowiek z aparatem tak blisko nas.

Dowody…

levitt_17

Na pierwszej fotografii widzimy jakim Helen była obserwatorem i świadomym dokumentalistą. Oprócz ulotnych momentów pełnych wydarzeń, których sprawcami byli ludzie tu i teraz, Levitt również potrafiła widzieć i fotografować dowody rzeczowe, dowody wydarzenia, istnienia. Schody, na których zapewne nie tak dawno bawiły się dzieci i rysowały. Nie mamy sprawców tych rysunków w kadrze, ale mamy dowód ich obecności. Ta fotografia opowiada i można z niej czytać, domyślać się, kim byli autorzy, ile mieli lat i dlaczego ktoś narysował siostrę? Fotografia nad, którą się myśli, która pobudza i pozwala wyjść poza kadr.

Ulice pełne…

Drugie zdjęcie to typowy dokument uliczny w stylu fotografki. To co jest piękne w tym zdjęciu to nie tylko wartość dokumentalna, ale to co spotykamy na zdjęciach Helen, czyli moment, „decydujący moment”!

levitt_24

Rok 1940 na ulicach Nowego Jorku dziecko rysuje kreowaną przez swoją fantazję postać. W ciepłe dni w dzielnicach, które odwiedzała takich sytuacji zapewne było bardzo dużo, ale obrazy uwieczniające ten i inne tematy związane z dziećmi, życiem ulicy, Amerykanka potrafiła zawsze zatrzymać w sposób, który ją odzwierciedlał. Zapatrzone dziecko siedzące obok wrotek, wpatrujące się nerwowo w coś lub kogoś. Może jest autorką tego rysunku na pierwszym planie, a może czeka na koleżankę, która właśnie rysuje i niecierpliwi się z tego powodu? Na pewno nie chce rysować bo ma wrotki. Ułożenie rąk oraz zatrzymany wzrok dziewczynki pozwala nam po raz kolejny wyjść za kadr, iść za wzrokiem, za ciekawością. Również kompozycja, w której znalazły się nogi stojących, przechodzących, zapewne rówieśników oddaje tę chęć zobaczenia więcej, drażni nas, ale i wystarcza, opowiada swoją historię. Fotografia zwyczajna, prawdziwa i kompletna.

Jak w filmie albo…

levitt_32

Kolejna fotografia to praktycznie portret uliczny z wręcz literacką oprawą. Można by było  na jej podstawie napisać wiersz. Pięknie uchwycony moment, który oprócz już nieodłącznej wartości dokumentalnej pokazuje nam coś więcej. To “więcej” widać w oczach dziewczyny i zawieszonych rękach. To nie tylko obraz materialny jak ubrania, ściana czy chodnik, który opowiada nam historię, ale wyraz twarzy i postawa ciała. Pokłócili się, a może nawet pobili? Rodzeństwo czy przyjaciele? I znów te pytania. Fotografia musi czasami zadawać pytania, ale i pozwalać nam na własną interpretację. To jest to prawdziwe piękno, które można dostrzec w wyjątkowych fotografiach. To zdjęcie jest jak kadr z filmu, który chciałoby się obejrzeć, jak okładka książki, która zachęca do jej przeczytania.

Te oczy i ten…

helen_levitt_new_york_1940

Na tej fotografii zdecydowanie mocnym punktem są oczy, nie tylko te z pierwszego planu pokazujące charakter i stan emocjonalny dziewczynki w uchwyconej chwili, ale również te drugie, może nawet bardziej te drugie, zmartwione, przestraszone. I jak na każdym zdjęciu Helen Levitt, tak i na tym znajdziemy wszystko, co czyni tę fotografie wyjątkową. Przede wszystkim niepokój, którym wypełniony jest cały kadr. Ciemna przestrzeń, która nic nie zdradza tła, wręcz przeciwnie, ukrywa, maskuje i prowokuje do tego aby snuć domysły. Potrafimy stwierdzić, że osoby na zdjęciu są w mieszkaniu, w oknie. Prawa ręka dziewczynki na pierwszym planie wygląda jakby była nerwowo uniesiona, odruchowo, ostrzegawczo, typowo dla sytuacji, którą odczytujemy z twarzy. Oczy pełne gotowości, odwagi, tylko na co? I w tym miejscu fotografia nam nie zdradza odpowiedzi i znów możemy patrzeć w jej oczy i próbować podążać już w swoim umyślę za tym wzrokiem, za tymi oczami, jakże innymi, a widzącymi to samo. Może coś więcej nam powie osoba, którą ledwo widać? W tych oczach jest strach, strach, który sprawia ,że dłonie są lekko oparte o okno i gotowe do ucieczki. Czego się boi, na co patrzy? Pytania nadają mocy tej fotografii, ale gdybyśmy znali odpowiedzi to zdjęcie nie straciło by raczej nic ze swojej wyjątkowości. Jest mocne, czyste w swoim przekazie, piękne bez względu na to co jest przed bohaterami tej fotografii, co widzą i tym co jest za nimi.

Cztery wybrane tutaj fotografie, które zapewne nie tylko dla mnie są bardzo dobrym połączeniem dokumentu, zatrzymanej idealnie chwili, symboliki, a nawet opisem osobowości, diagnozą społeczeństwa, a to jedynie mały skrawek w dorobku fotografki, z którym warto się zapoznać i z pewnością zatrzymać się na dłużej podczas oglądania zdjęć, a nie będzie z tym problemu.

James Agee powiedział, że szczęście i tak zwany decydujący moment może być sprowokowany tylko przez odpowiednią osobę.

Helen Levitt była tą osobą w odpowiednim miejscu, odpowiednim czasie i z poczuciem ważności tego co robi. Myślę, że w większości wypadków fotografowie uliczni nie tylko dokumentują, ale jakby szukają siebie w tych miejscach, osobach i wydarzeniach. Czasami jest to rodzaj fototerapii, który wręcz przenosi nas, pozwala zrozumieć więcej o sobie samych.

Nazywana najbardziej cenionym i najmniej znanym fotografem swoich czasów – Helen Levitt – ur. 31.08.1913 zm. 29.03.2009

Publikacje:

  • Levitt Helen & James Agee [1965]. A Way of Seeing
  • Levitt Helen [1987] In the Street: Chalk Drawings and Messages, New York City, 1938-1948
  • Levitt Helen [1997] Helen Levitt: Mexico City
  • Levitt Helen [2001] Crosstown
  • Levitt Helen [2004] Here and There
  • Levitt Helen [2005] Slide Show: The Color Photographs of Helen Levitt