W poprzednich felietonach opisywałam fundamentalną definicję Fotografii Ulicznej oraz lekcję patrzenia z Zofią Rydet. W tym chciałabym połączyć ze sobą oba te wątki i odpowiedzieć na pytanie, co owe tytułowe pojęcie oznacza dla mnie. Zajmuje się fotografią od przeszło10 lat natomiast wciąż uczę się obserwowania. Jednak nie tylko zdolność wnikliwych spostrzeżeń decyduje o dobrych, w moim pojęciu, streetowych fotografiach.

zk_street_photographt_001

Zofia Kędziora / zofiakedziora.pl

#1 Przyjemność

Niektóre fotografie, który wykonałam kiedyś, nie znając nawet dobrze zasad tej dziedziny, są dobre do dzisiaj. Po części wyjaśniam to zjawisko na łamach magazynu buzzujemy, ale jest coś jeszcze. Prócz pamięci kontekstu wykonywanego zdjęcia, musi ono mieć określony sens i przekaz. Może on być bardzo prosty lub wielowątkowy. Zdjęcie nie musi spełniać złotych zasad opisanych w podręcznikach a pomimo to patrzenie na nie sprawia przyjemność (opartą na pamięci a także oderwaną od niej – czyli czysto wizualną).

Może być to wszystko, nawet ujęcie zimowej drogi do domu.

zk_street_photographt_002

Zofia Kędziora / zofiakedziora.pl

#2 Sztuka

Sztuka tak samo jak kultura, ma ogromną ilość definicji. Każdy jednak ostatecznie rozumie ją na własny sposób. Dla mnie fotografia jest wielodziedzinową formą, w której ona zajmuje najwięcej miejsca. Kiedy zatem się wydarza? Przede wszystkim w momentach, w których nie czuję się przymuszona do jej uprawiania. Jest ona produktem mojej obserwacji, relacji i funkcjonowania w społeczeństwie. Nie mogę wyjść na miasto z aparatem i powiedzieć sobie: teraz zrobię dobre streetowe zdjęcie. Choć to oczywiście możliwe, w moim przypadku nie działa. Dlaczego? Dla mnie to sztuczne. Tego typu fotografia jest często osadzona w kontekście mojej osobistej perspektywy. Andrzej Tarkowski powiedział kiedyś:
Moja sztuka jest bardzo prosta: mówię do widza swoim własnym językiem i mogę pragnąć tylko tego, bym został zrozumiany.

zk_street_photographt_003

Zofia Kędziora / zofiakedziora.pl

#3 Bycie

Cała fotograficzna ontologia opiera się głównie na momencie. To bycie w odpowiednim czasie i miejscu. Znajdujemy się w nim przez przypadek lub celowo. Zawsze jednak w jakimś się znajdujemy. I każdy można jakoś pokazać.

zk_street_photographt_004

Zofia Kędziora / zofiakedziora.pl

A czym nie jest? Dla mnie przede wszystkim to takie zdjęcia, które nic nie przedstawiają. Szczególnie adepci fotografii często popełniają ten błąd. Street Photography, to nie tylko zdjęcia ulicy. Próbowałam trochę o tym pisać w moim pierwszym tekście na fototeksturze. Ulica jest jedną z możliwych miejsc, ale używanie tego słowa w tym określeniu oznacza niesłyszalność uchwycenia kadru. Nie są to również w mojej opinii zdjęcia, przesadnie przerobione w formie HDR’u, który w pojęciu niektórych ma wyszczególnić detal. Wszelkie ponad naturalne upiększenia raczej odejmują wartość kadru. Pamiętajmy, że dobre zdjęcie obroni się same.